Niech Pani uciszy swoje dziecko! Czy wychowywanie dzieci poza domem jest proste?

23. marzec 2015 - 11:48

Autobus. Chłopiec z nudów zaczyna kopać siedzenie naprzeciwko. Mama zwraca mu uwagę, jednak wie, że tak jak za każdym razem chłopiec nie przestanie, dopóki nie wysiądzie. Szybko odpuszcza więc tłumaczenie, że zniszczy fotel. Jest zmęczona. Pan w garniturze jest oburzony. Szybko wyraża swoje zdenerwowanie sytuacją. Przecież jego fotel jest kopany już od kilku minut! Mama przeprasza i zamienia się miejscem z synem. Jednak sytuacja się powtarza. Pan podnosi głos na mamę. Jak reagować?

Agnieszka Kublik w swoim kultowym już artykule o pampersie w restauracji pisze,
„Dziś nie jesteśmy już szczególnie wyczuleni na małe dzieci np. w restauracjach. Już się przyzwyczailiśmy, że rodzice ciągną je ze sobą wszędzie.”
Naprawdę ciągną? Czy to, że robię zakupy z córką, bo ma dla mnie znaczenie jej zdanie w wyborze soków lub koloru bluzki jest złe? Czy dawanie dziecku możliwości wyboru muszę przeciwstawiać dobremu samopoczuciu ludzi robiących zakupy w tym samym sklepie? A może jedzenie wspólnego posiłku z dzieckiem w restauracji jest niepoprawne? Czy nie ma znaczenia fakt, że chcę nauczyć ją obycia, kultury jedzenia i po prostu spędzić z nią miło czas. MA! To wszystko jest bardzo ważne dla życia rodzinnego, relacji rodzic-dziecko-społeczeństwo. Uczymy dzieci jak zachować się w różnych sytuacjach, z którymi przyjdzie im się zmierzyć już za chwilę.

mamadu.pl