Wychowywanie do sukcesu. Sprawdź, jak nauczyć dziecko wytrwałości

21. styczeń 2015 - 12:36

Kiedyś uważano, że to inteligencja pomaga odnieść życiowy sukces. Dziś już wiadomo, że nie. Jeśli nie jesteś wytrwały, jeśli nie umiesz czekać i odraczać swoich potrzeb – jesteś z góry na straconej pozycji. My dorośli możemy biegać z większym lub gorszych skutkiem do terapeutów, coachów i próbować nad sobą pracować. Na ile naprawdę możemy zmienić nawyki kształtowanie latami? Zdania są podzielone. Ale świat przed naszymi dziećmi stoi otworem.

To może im pomożemy?
Od razu mówię, przymuszaniu dziecka: „Masz tak robić, bo tak trzeba" może przynieść efekt odwrotny, szczególnie w dłuższej perspektywie. Sama byłam dzieckiem, które musiało od najmłodszych lat uprawiać sporty (bo to wyrabia dyscyplinę), chodzić po górach (idealne na wytrwałość), dużo się uczyć. Dziś z całego serca nienawidzę sportu. Na góry mam alergię. A systematyczność, to słowo równie mi obce co balet. Jeśli chodzi o pisanie nazywają mnie "mistrzynią ostatniej prostej" (w żargonie dziennikarskim oznacza to pisanie tekstu za pięć dwunasta).

Może być zatem nie iść taką drogą? Więc jaką?
Mamy więc dziecko. Załóżmy, że chłopca o imieniu Adam. Rodzice to, przyjmijmy, statystyczni państwo Malinowscy. Dużo pracują, wieczorem próbują odrabiać z synem lekcje (tracąc przy tym nerwy, bo Adam potrafi się skupić co najwyżej przez 5 minut), jednocześnie zajmując się młodszą córką. W weekendy wożą dziecko na zajęcia dodatkowe. „Nie chcę" jęczy Adam. Albo się czymś przez chwilę ekscytuje, a po kilku zajęciach chce zrezygnować.

W końcu Malinowscy zauważają, że o ich synu można powiedzieć wszystko tylko nie to, że jest systematyczny i wytrwały. Są przerażeni. „Co z nim będzie?" żali się Malinowska Malinowskiemu. Ojciec Malinowski, oczywiście, wściekły, bo chciałby, żeby jego syn odniósł w życiu sukces. W powietrzu wisi katastrofa.
Matka Malinowska postanawia szukać pomocy u psychologa dziecięcego. „A państwo są systematyczni?" słyszy po kilku minutach w gabinecie. Malinowska wbija wzrok w podłogę. No ona niekoniecznie.

mamadu.pl