Rodzicielstwo nieidealne. Rzeczy, do których byś się nigdy nie przyznała na internetowym forum!

8. kwiecień 2015 - 9:29

Matki idealne. W głębi duszy nimi się nie czujemy, choć pewnie każda z nas z ręką na sercu zapewni, że robi wszystko, by się do ideału jak najbardziej zbliżyć. Na głos jednak mało która przyzna się, że czasami zdarza się jej przymknąć oko na obowiązujące zasady. A już na pewno nigdy nie napiszemy o tym na poświęconych parentingowi, pełnych mam idealnych, forach internetowych.

Bój o jamę ustną
Zęby myć trzeba – prawda stara jak świat. Dziś już chyba nikt nie wierzy w głoszone onegdaj mity, że dziecku do trzeciego roku życia nie powinno się myć zębów, bo to szkodzi szkliwu i powoduje próchnicę.
Wybieranie własnej szczoteczki i pasty (smok, pociąg czy może żyrafa???) to ważnie wydarzenie w życiu kilkulatków. Niestety, często zaangażowanie dziecka w proces dbania o jamę ustną kończy się z momentem zakupu akcesoriów. Bo niestety, większość maluchów myć zębów nie lubi.

A to oznacza, że rano przed wyjściem do przedszkola i wieczorem przed pójściem spać rodzice toczą bój godny Herkulesa, gdy stanął oko w oko ze stajnią Augiasza. Dziecko piszczy, ucieka, chowa się pod stół i łóżko, szuka sojusznika za szafą. Co robi idealny rodzic? Oczywiście rozmawia, prosi, tłumaczy, pokazuje ryciny przedstawiające dziury w zębach. Słowem – trafia przez wyobraźnię do rozsądku.

Mniej idealny rodzic wrzeszczy, miota się, posuwa do gróźb karalnych? Czy odpuszcza? W życiu – odpowie większość mam, gdy na forach internetowych pojawi się taki wątek. Jak jest w praktyce – „przecież to tylko mleczaki, i tak wypadną”...
Czyje dziecko nigdy nie poszło spać z nieumytymi zębami, palce pod budkę...

mamadu.pl