"Mamo, Tato, spójrzcie na mnie!" Dziecięce sposoby na zwrócenie Twojej uwagi

15. wrzesień 2015 - 7:41

– "Maaaama!” „Maaaama!” – Nie działa. Mamusia, zajęta rozmową z sąsiadką, jest przekonana, że skoro patrzy, to nic się nie dzieje. A przecież właśnie „się dzieje”, bo nikt nie zwraca na Ciebie uwagi. Nic nie szkodzi, robisz szybki rekonesans i okazuje się, że okoliczności Ci sprzyjają. Na klatce schodowej możesz wspiąć się na barierkę i na niej zawisnąć, możesz zniknąć na chwilę na półpiętrze, możesz powkładać listki zebrane podczas spaceru do skrzynek na listy. Masz dwa do pięciu lat i jeden cel: niech wszyscy na Ciebie patrzą! Teraz!

Oto krótki poradnik, stworzony przez Twoich, nieco bardziej doświadczonych kolegów.

Jak zwrócić na siebie uwagę dorosłych:

1. Zrób coś „zakazanego”

To ulubiona kategoria, bo jest właściwie nieograniczona. Co dom, to inne zasady i inne zakazy. Masz ogródek? Wyrwij kwiatki z rabatek. W domu wejdź na parapet. Wyjmij książki mamy z półki, te, które można oglądać tylko z nią. Narysuj coś kredką na ścianie, zajrzyj do kuchni – tam jest mnóstwo ciekawych sprzętów, może wystarczy nimi jedynie sugestywnie pobrzękać ?

Efekt: Natychmiast, kiedy się zorientują, że złamałeś zakaz.

Wady: Rodzice zwrócą uwagę na Ciebie uwagę na chwilę, no i właściwie nie na Ciebie, tylko na ten cały bałagan, który się zrobił po tym, jak talerze powypadały Ci z rąk. I znowu nie będą mieli czasu, tylko każą Ci się odsunąć i „nie przeszkadzać”. A niektórzy to nawet wlepią karę.


2. Symuluj chorobę, ból brzucha, ból głowy, ból istnienia

Cudowna metoda. Mama rzuci wszystko i przybiegnie dowiedzieć się, co Ci jest, gdzie boli, co jadłeś, czy bawiłeś się ostatnio w przedszkolu z tym kolegą, co zachorował dziś na świnkę... Będzie Ci się uważnie przyglądać ze zmartwioną miną i sprawdzać temperaturę. Wreszcie masz Mamę całą dla siebie!

Efekt: Natychmiastowy i długotrwały. 

Wady: Mogą dać Ci ohydne lekarstwo, wpakować do łóżka, a nawet zaprowadzić do lekarza. Nie można też skakać i biegać, bo się szybciej zorientują, że nic Ci nie jest.


3. Pokaż negatywne emocje

Wpadnij w złość, wybuchnij płaczem, wykrzycz swoją frustrację – ulżyj sobie. Spojrzą na Ciebie na pewno, zdziwionym, przerażonym wzrokiem, zwłaszcza jeśli robisz to pierwszy raz. Podbiegną, zaoferują coś w zamian (czerwony wóz strażacki, książeczkę z kiosku), tylko uspokój się wreszcie. Dziwni są. Ty przecież nie chcesz wozu ani książeczki. Chciałeś, żeby zobaczyli jak podskakujesz na jednej nodze. No dobrze, w ostateczności może też być książeczka.

Efekt: Natychmiastowy, zwłaszcza w sklepie albo na spacerze w parku.

Wady: Musisz odpowiadać na pytanie: „Co się stało?” No i co tu powiedzieć? "Nie patrzyłaś na mnie kiedy tak pięknie wrzucałem kamyczek do stawu?" Nie zrozumieją.


4. Bądź agresywny

Uderz młodszego brata, wpadnij z rozpędu na mamę, szczyp, kop, drapnij. Rozwiązanie dla tych, co mają mocne nerwy. No i brat może Ci oddać.

Efekt: Natychmiastowy.

Wady: Może nie zadziałać – wpakują Cię „na jeżyka”. Odizolują i każą się uspokajać. A potem przepraszać. A przecież Tobie zupełnie nie o to chodziło. I to oni się źle zachowali.


5. Schowaj się

Dyskretnie zniknij z pola widzenia. Może tak, żeby móc obserwować jak w trakcie poszukiwań wpadają w panikę? Zobacz, jak im na Tobie zależy! Ciekawe, mimo, że Cię nie ma, mówią tylko o Tobie...

Efekt: Zależy od tego jak długo będziesz „zniknięty”. 

Wady: Możesz naprawdę wszystkich przestraszyć, choć generalnie to całkiem dobra zabawa.

Mamo, Tato! Starajcie się poświęcać mi tyle uwagi, żebym nie musiał poszerzać tego repertuaru. Ale uczcie mnie też, że czasem muszę się „zająć sobą”, poczekać aż skończycie rozmawiać i załatwiać Wasze ważne sprawy. Poświęcajcie mi uwagę wtedy kiedy jestem grzeczny i bawię się po cichu „nikomu nie przeszkadzając”. Wzmacniajcie moje pozytywne zachowanie nagradzając mnie i chwaląc, kiedy zachowuję się tak, jak tego ode mnie oczekujecie. I znajdźcie czas, by być tylko dla mnie.

Redakcja mamadu.pl