Czy duża różnica wieku między rodzeństwem zawsze grozi konfliktem?

6. październik 2015 - 8:32

Wtedy starsze dziecko będzie mogło opiekować się młodszym, czytać mu, odprowadzać do przedszkola...” – „Kiedy starszy będzie nastolatkiem, nie znajdą już wspólnego języka” – odezwie się inny „głos rozsądku”.

Czasem jednak życie płata nam figle, albo dokładniej rzecz ujmując rodzice płatają nam figla w postaci małego, słodkiego malucha, gdy mutacja już dawno za nami i pełną parą wkraczamy w dorosłe życie...

Beata ma 24 lata, jej brat 9 miesięcy

Z mamą, 43-letnią Basią powiedziały sobie wprost, że to była „wpadka”. Beata studiuje zaocznie, a teraz właściwie pisze pracę magisterską. Zdaniem rodziców, ma mnóstwo wolnego czasu. Zaproponowali jej więc, by odpłatnie zajęła się bratem. Jak profesjonalna opiekunka. Płacą 2000 zł miesięcznie i mają spore wymagania, bo oboje są bardzo zajęci, a chcieliby maluchowi zapewnić jak najlepsze dzieciństwo. Na początku taki układ wszystkim bardzo odpowiadał, ale potem okazało się, że brat jest coraz bardziej absorbujący, wymaga ciągłej uwagi. A jego siostra właściwie nie ma kiedy wydawać zarobionych pieniędzy. Poza tym, chłopiec bardzo się do niej przywiązał i Beata boi się, że zacznie uważać ją za swoją mamę. Sytuacja między nią a rodzicami staje się coraz bardziej napięta, bo choć mama rozumie, że jest zbyt często nieobecna w życiu synka, swoją frustrację przenosi na córkę i jest zazdrosna o jej relacje z bratem, które właściwie sama zainicjowała.

– „Mam jeszcze czas na zajmowanie się dziećmi, a teraz chciałabym po prostu mieć czas dla siebie” – mówi Beata i zaznacza, że jej zdaniem rodzice są nieodpowiedzialni. – „Skoro już mają Krzysia, powinni sami stawić czoło sytuacji.” Do brata nie ma pretensji, ale przyznaje, że sytuacja nie sprzyja wzmacnianiu siostrzanej miłości.

Między Ewą a Przemkiem jest 17 lat różnicy

Ich relacje zawsze były bardzo napięte, bo Ewa jest córką z drugiego małżeństwa ojca Przemka. Tata odszedł od pierwszej żony, kiedy jego syn miał 15 lat i bardzo potrzebował ojcowskiego wsparcia. Początkowo ojciec bardzo dbał o częste kontakty z synem, regularnie zabierał go na wakacje i spędzał z nim dwa weekendy w miesiącu. Z nową partnerką taty Przemek szybko złapał kontakt. Problemy zaczęły się wraz z pojawieniem się małej Ewy. Przemek nie potrafił zaakceptować siostry, zwłaszcza, że pochłaniała ona cały czas jaki ojciec mógł poświęcić dzieciom. Skończyły się wspólne weekendy, bo tata próbował „na siłę” wzbudzić w Przemku braterskie uczucia. „Wymyślił sobie” syna, który będzie opiekował się młodszą siostrą i kochał ją bezwarunkowo. I o ile Ewa była bratem zachwycona, to on już siostrą znacznie mniej. Szybko odwrócił się od ojca i właściwie do dziś trudno im usiąść razem przy jednym stole i porozmawiać o przeszłości.

Ostatnio w relacjach z Ewą, coś drgnęło. Może przyczyniło się do tego przyjście na świat Przemkowej córki? Ewa jest nią zachwycona i kilka razy została nawet sama z niemowlęciem. Brat dopiero teraz zaczyna patrzeć na nią inaczej niż na to obce dziecko, które zabrało Mu ojca. Duże znaczenie ma to, że jego żona bardzo Ewę lubi i chętnie gości ją w domu.

W rodzinie Małgosi panuje za to pełna harmonia

Jej siostry mają 20 i 25 lat, ona dobiega czterdziestki. Rodzeństwo stanowi istny klan, wspierający się w kryzysowych sytuacjach, ale i potrafiący ze sobą „zaszaleć”. Młodsze siostry Małgosi często radzą jej w kwestiach dotyczących wychowania nastoletnich córek – bliźniaczek. Jeszcze do niedawna wyjeżdzały nawet razem na wspólne wakacje, co rok do tej samej miejscowości, nad morze. Jak zapracowały na tę sielankę? Siostry zgodnie przyznają, że tak dobre stosunki mimo znacznej różnicy wieku to zasługa ich rodziców. Małgosi nigdy przesadnie nie obarczano opieką nad siostrami, nie stawiano w sytuacjii „jesteś starsza, ustąp”. Czasem zdarzało jej się zastąpić mamę na zebraniu, w szkole u najmłodszej siostry lub odebrać starszą ze szkoły. Ale gdy pod jej opieką dziewczynki coś „zmalowały” były dość wyrozumiali. Ani Małgosia, ani jej siostry nie odczuły nigdy, że którekolwiek z rodzeństwa jest faworyzowane lub „kochane bardziej”. Dobre stosunki zawdzięczają właśnie brakowi wspólnych pretensji.

Relacje między rodzeństwem, które dzieli duża różnica wieku bywają skomplikowane. Gdy w grę wchodzą wzajemne żale, zazdrość, poczucie, że jest się zaniedbywanym, jedynie rozważna i sprawiedliwa postawa rodziców może pomóc ponownie wzbudzić ciepłe uczucia.

Redakcja mamadu.pl