Chcesz zostać z dziećmi w domu? Jesteś nienormalna!

27. luty 2015 - 11:47

W dobie walki o równouprawnienie i wielu szczytnych idei takich jak partnerstwo w związku, zdrowy i uczciwy rynek pracy sprzyjający zakładaniu rodziny, czy szeroko rozumiane prawo do nie rezygnowania z siebie na rzecz bycia matką, zawłaszczają sobie licencję na jedyny słuszny model życia. Zbyt często popadamy w skrajności.

Matka, która z różnych powodów decyduje się świadomie na rolę "kury domowej", jest traktowana jak persona non grata. Stawianie potrzeb dziecka na pierwszym miejscu - przed karierą, studiami czy wyjściem ze znajomymi, oznacza społeczne wykluczenie.

To nie science-fiction, niestety często z takim niezrozumieniem spotykają się polskie mamy. Dawna "gospodyni domowa" stała się synonimem nieudacznicy, nieambitnej i pozbawionej rozumu kobiety, które nie wie jak powinna żyć. Nie brakuje natomiast chętnych którzy tę wiedzę posiadają i zamierzają się nią szczodrze dzielić.

Sama wychowując swoje dzieci, nie raz spotkałam się z taką postawą. Rezygnacja z wyjścia na miasto w weekend czy wypadu do knajpy na rzecz opieki nad dzieckiem, to w oczach wielu ludzi oznaka skretynienia intelektualnego. Dlaczego?!

Dlaczego tak wiele osób dziwi to, że nie chce powierzać opieki nad dzieckiem zupełnie obcej osobie? Nie mam na co dzień niani czy babci pod ręką, która regularnie spędza z dziećmi czas. Nie widzę sensu stresowania mojego dziecka, po to żeby za wszelką cenę wyjść z domu. Jestem dorosła. Nie spadnie mi z głowy korona, gdy przez rok czy dwa ograniczę swoją aktywność towarzyską do wyjść, które nie wymagają wyboru między szczęściem własnym, a szczęściem i spokojem moich dzieci. Są miejsca i okoliczności, które sprzyjają wspólnemu spędzaniu czasu, są i takie które są zarezerwowane dla dorosłych.

mamadu.pl